Zapomniane Perły – Honda J-VX
Honda J-VX to jeden z bardziej tajemniczych projektów motoryzacyjnych, który mimo swojej ograniczonej obecności na rynku zyskał pewną popularność wśród pasjonatów motoryzacji. Został zaprezentowany przez japońskiego producenta w 1997 roku po blisko dekadzie obecności na deskach kreślarskich i inżynieryjnych.
Historia prototypu
Projekt Hondy JV-X rozpoczął się w 1984 roku, kiedy to firma postanowiła wprowadzić do swojej oferty zupełnie nowy model. Zespół inżynierów, pod przewodnictwem Shinji Kimury, miał za zadanie stworzenie pojazdu, który łączyłby innowacyjne technologie i futurystyczny design, wyróżniając się na tle konkurencji. Honda J-VX była eksperymentalnym pojazdem, który stanowił połączenie między motorem sportowym a luksusowym samochodem na miarę lat 80, a finalną formę samochodu po paru zmianach koncepcji pokazano w 1997 roku na Tokyo Motor Show

Design i technologia
Honda JV-X była futurystycznie zaprojektowana, z charakterystycznym, aerodynamicznym nadwoziem, które bardziej nawiązywało do koncepcji myśliwców niż typowych samochodów sportowych tamtych lat i to z typowym designem inspirowanymi klasycznymi samochodami wyścigowymi (chociażby CRX), ale z uwzględnieniem nowoczesnych wręcz futurystycznych elementów, takich jak smukłe linie, niski profil i opływowe kształty. I jeżeli patrzycie na ten prototyp i widzicie w nim zarówno Lamborghini, jak i CRZ to… widzicie bardzo dobrze. Przód auta wyraźnie nawiązuje do modelu Murcielago od włoskiego producenta z bykiem w herbie, tył natomiast jest nastawiony na aerodynamikę, tak samo jak cała linia boczna, która jak wspomniałem kawałek wyżej, charakteryzowała się niskim profilem i opływowym kształtem. Do przygotowania samochodu wykorzystano szereg lekkich materiałów z włóknem węglowym i aluminium na czele. Dodatkowo zewnątrz dość widocznie uwydatnia się szklany panoramiczny dach.



Z technicznego punktu widzenia Honda J-VX wyprzedzała swoje czasy o parę dekad, a to m.in. przez to, że do napędu wykorzystano dwie koncepcje. Początkowo zakładano wykorzystanie 4-cylindrowego silnika 2.0 z systemem VTEC, jednak z czasem postawiono na nowocześniejsze rozwiązanie, czyli układ Honda Integrated Motor Assistant (IMA), który będąc układem hybrydowym nastawionym na sportowe odczucia, właśnie w koncepcie J-VX zadebiutował w swojej pierwszej wersji. Prototyp, który zobaczyli uczestnicy TMS, był wyposażony w silnik 3-cylindrowy o pojemności 1.0 sparowany z układem elektrycznym. Rozwinięcie tej technologii zobaczyliśmy już wszyscy w produkcyjnej wersji modelu Insight w 1999 roku. Jakbyście się mnie zapytali o to, gdzie była magazynowana energia, to bym wam powiedział, że w Supercapacitorze. Tak, tak na początku Honda nazwała baterię w swojej hybrydzie i pomimo dziwnej lub zabawnej nazwy sama bateria była lżejsza od standardowej, a dawała dokładnie to samo co normalne cięższe pakiety. Fani F1 doskonale zrozumieją działanie systemu IMA, który w “królowej motorsportu” zadebiutował w 2000 roku pod nazwą KERS. W skrócie, podczas hamowania część energii ładowała baterię, która po aktywacji guzikiem zapewniała tymczasowe doładowanie silnika spalinowego.



Wpływ na markę Honda
JV-X będąc pierwszym pokazem nowej technologii, wyznaczyła kierunek dla małych i tanich samochodów sportowych. Po prezentacji modelu Insight pierwszej generacji, Honda co prawda na chwilę porzuciła wykorzystanie IMA w autach sportowych, lecz sam system był rozwijany w postaci Insighta pierwszej i drugiej generacji, gdzie sprawował się dobrze. Na tyle dobrze, że mógł rywalizować z pierwszą generacją Priusa od Toyoty. Temat wykorzystania układu hybrydowego w autach sportowych wrócił w 2007 roku, kiedy to Honda zaprezentowała model CR-Z Hybrid Sports Concept. Wszyscy, którzy pamiętali prezentację JV-Xa mogli w nowej propozycji od Hondy zobaczyć bardzo dużo nawiązań właśnie do prototypu sprzed 10 lat. Różnicą w CR-Z w stosunku do zarówno Insighta, jak i JV-Xa było wykorzystanie czterocylindrowego silnika 1.5 SOHC z VTEC. Honda jednak nie zatrzymała się z rozwojem IMA i tym sposobem wykorzystała swoją technologię do stworzenia systemu SH-AWD (Sport Hybrid AWD), który zastosowała pierwszy raz w 2012 roku , w swoim nowym supercarze – modelu NSX. System znalazł później zastosowanie również w modelach RLX i MDX.



Co dalej, Honda-san?
Honda J-VX pozostaje jednym z ciekawszych nieprodukowanych modeli w historii Hondy. Choć nigdy nie trafił do produkcji seryjnej, to projekt ten jest często wspomniany w kontekście innowacyjnych rozwiązań technologicznych i futurystycznego designu. Dziś pozostaje interesującą częścią dziedzictwa marki Honda, którą wielu fanów motoryzacji pamięta jako symbol odwagi i nowoczesności w projektowaniu samochodów, a jego dziedzictwo zostało zamknięte w modelu CR-Z, który nadal jest dobrym i popularnym samochodem.
Zdjęcia: J-VX: Honda JP, X/Twitter, Insight: Top Gear, CR-Z: autor tekstu