Gdy seks był bezpieczny, a wyścigi groziły śmiercią – Playboy był samochodem

Gdy seks był bezpieczny, a wyścigi groziły śmiercią – Playboy był samochodem

W grudniu 1953 roku ukazał się pierwszy numer magazynu Playboy. Na okładce pierwszego numeru znalazła się Marylin Monroe, a magazyn z miejsca stał się przebojem. Ale czy wiecie, jak Playboy stał się Playboyem?

Będziesz gwiazdą, ale jeszcze o tym nie wiesz

Pierwszy numer Playboya, w nakładzie 50 000 sztuk, wyprzedał się dosłownie w mgnieniu oka, a Monroe nawet nie wiedziała, że zostanie jego pierwszą gwiazdą. Hugh Hefner kupił rozbierane zdjęcia aktorki, zrobione w 1949 roku przez Toma Kelley’a, od firmy robiącej kalendarze – Western Lithograph Company. Monroe była początkującą aktorką i potrzebowała pieniędzy na życie, dlatego zdecydowała się na sesję z Kelly’m za 50$, a ta następnie trafiła do banku zdjęć firmy od kalendarzy. Cztery lata później Hefner odkupił te zdjęcia za 500$, a sesję nazwał Sweetheart of the Month, rok później przemianowane na Playmate of the Month. Gdy Monroe miała już status gwiazdy, udzieliła wywiadu, tłumacząc całą tę sytuację i dlaczego zgodziła się na taką sesję, a z Hefnerem przyjaźniła się do końca życia, więc z pewnością nie zaszkodziło to jej karierze.

Okładka pierwszego numeru Playboy’a z 1953 roku z autografem Hugh Hefnera

Magazyn spełniający marzenia

Playboy to obecnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Charakterystyczne logo, zaprojektowane w 1953 roku przez Arthura Paula na zlecenie Hugh Hefnera, jest równie dobrze znane, jak logo Ferrari czy Apple. Playboy na stałe wpisał się w popkulturę i odzwierciedlał pewien styl życia. Dzięki konsekwentnemu marketingowi Playboy wykreował sobie renomę czasopisma dla amerykańskich wyższych sfer. Stał się czymś znacznie więcej niż czasopismem erotycznym. Absurdalne limuzyny, sportowe włoskie auta, helikoptery lądujące na dachach biurowców, ogromne jachty z jacuzzi, prywatne samoloty kursujące do Aspen, garnitury szyte na miarę, napoje serwowane z kryształowych karafek, a przede wszystkim piękne nagie kobiety, ten magazyn wręcz krzyczał – nie musisz mieć milionów dolarów na koncie, żeby dołączyć do tego elitarnego grona! Dekady temu Playboy, na ponad stu kolorowych papierowych stronach, dawał to samo, co oferują dziś social media – dostęp do życia pełnego przepychu, które jest na wyciągnięcie dłoni.

Jedna z kilkudziesięciu reklam Playboy’a z kampanii What sort of man reads Playboy? (1972)

Tak było, nie kłamię!

Początkowo Playboy miał nazywać się Stag Party. Problem w tym, że od 1937 roku w USA ukazywał się już magazyn Stag. Było to czasopismo dla mężczyzn, które pokrywało wiele tematów, od muzyki, przez tematy historyczne, relacje damsko – męskie, aż po treści erotyczne. Wydawcy Staga zaprotestowali i Hefner musiał zmienić nazwę. Podobną historię opisywałem w przypadku Rona Rice’a i marki Hawaiian Tropic. W tej sytuacji nazwę Playboy zaproponował Hefnerowi jeden z jego znajomych, Eldon Sellers, którego matka pracowała niegdyś w Chicago w salonie sprzedaży nieistniejącego już wtedy… Playboy Motor Car Corporation. Hefner od razu podłapał ten pomysł i w ten sposób Playboy stał się Playboy’em. Przez lata ta wersja wydarzeń funkcjonowała jako pewnego rodzaju legenda, jednak w 2002 roku w prywatnym liście wysłanym do Eda Howarda Hefner potwierdził tę historię.

Broszura reklamowa firmy Playboy Motor Car Corporation (źródło: Ed Howard)

Czerwona rakieta

Czym było owe Playboy Motor Car Corporation? Zacznijmy od początku i cofnijmy się aż do lat 30. XX wieku. Louis Horwitz całe swoje życie związał z samochodami. Był sprzedawcą w salonie Packarda, a później otworzył własny komis z używanymi samochodami. Gdy jakieś auto wymagało naprawy, wysyłał je do warsztatu prowadzonego przez Norma Richardsona, w którym między innymi pracował mechanik i były inżynier Pontiaca Charles Thomas. W międzyczasie Richardson i Thomas budowali swój własny samochód nazwany Thomas Rocket Car. Auto zostało ukończone po trzech latach budowy w 1938 roku. Był to bardzo pomysłowy projekt, który zawierał wiele ciekawych rozwiązań technicznych, jednak dalszy jego rozwój zastopował wybuch wojny.

Thomas Rocket Car (źródło: hemmings.com)

Otwieramy Playboya!

Po II wojnie światowej, Lou, Norman i Charles ponowie się spotkali i w 1946 roku założyli Playboy Motor Car Corporation. Ich pomysł zakładał stworzenie małego samochodu, idealnie nadającego się na wycieczki za miasto, którego cena zamykałby się w 1000$. To było dokładnie to, czego potrzebował amerykański rynek nadwyrężony II wojną światową. Richardson wyłożył z własnych pieniędzy 50 000$ na zbudowanie prototypu Playboy’a, który został oczywiście zaprojektowany przez Thomasa. Pierwsze auto powstało w nieco ponad pół roku. W lutym 1947 roku pierwszy Playboy przez tydzień był prezentowany w hotelu Statler w Buffalo i wzbudził ogromne zainteresowanie. Przede wszystkim mały kabriolet oferował trzy miejsca i unikatowe rozwiązanie – sztywny dach w pełni chowany do bagażnika. Powstało 95 samochodów z serii tzw. pre-production. Oryginalny prototyp został po latach odnaleziony przez wnuka Horwitza i po odrestaurowaniu trafił do Saratoga Automobile Museum w Saratoga Springs w stanie Nowy Jork.

Samochód Playboy w New Haven w stanie Connecticut, 1948 rok (źródło: Ed Howard)

Produkcja

Playboy miał być mały, tani i prosty w wyprodukowaniu, dlatego też składał się z różnych podzespołów, które były dostępne na rynku. I tak za serce pojazdu odpowiadał silnik Herkulesa, który generował moc 40 KM. Trzybiegowa przekładnia pochodziła od Borg-Warner.  Inne podzespoły zaimplementowano z Chevy’ego i Studebakera. Wszystko szło świetnie. W 1948 roku produkcja została przeniesiona do dużej fabryki na obrzeżach Buffalo. Zakładano, że można produkować aż 100 000 aut rocznie, ale żeby to było możliwe, Playboy potrzebowała 20 mln$ na inwestycje. Tych postanowiono szukać w akcjach publicznych.

Hala produkcyjna samochodów Playboy (źródło: Ed Howard)

Gwóźdź do bankructwa

Playboy bardzo prężnie się reklamował. Samochody krążyły po całym kraju, zdobywając kolejnych dealerów i klientów. Opłaty franczyzowe od dealerów miały być jednym ze źródeł kapitału potrzebnego na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Problem polegał jednak na tym, że Playboy nie był jedyny na rynku. Oprócz wielkiej amerykańskiej trójki, na rynku coraz odważniej rozpychały się małe fabryki samochodów napędzane przez wizjonerów takich jak choćby Louis Horwitz, czy Preston Tucker – pomysłodawca Tucker Corporation, która również planowała produkcję własnego auta.

Projekt samochodu Tucker 48 z wniosku patentowego (źródło: Wikimedia)

Firma znalazła się jednak na celowniku amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych, która postanowiła przyjrzeć się finansom Tucker Corp. W dużym skrócie – firma wypuściła akcje publiczne, które zgromadziły 17 mln$ na uruchomienie pierwszej produkcji modelu Tucker 48. Kolejne miliony pozyskano sprzedając akcesoria do jeszcze nieistniejących samochodów. Zakup choćby pokrowca na auto dawał możliwość dołączenia do listy oczekujących na nowe auto.

Broszura reklamowa z 1947 roku (źródło: Wikimedia)

Czas leciał, produkcja aut nie ruszała, pieniądze wciąż były gromadzone, a to wszystko wzbudziło podejrzenia. Ponadto właściciela firmy, Prestona Tuckera, oskarżono o unikanie płacenia podatków. W efekcie służby federalne dosłownie zamknęły fabrykę, doprowadzając do jej bankructwa. Dwa lata później Tucker i jego firma zostały oczyszczone z zarzutów, ale było już za późno, aby cokolwiek ratować i ruszyć z produkcją. Czy ktoś celowo chciał zniszczyć Tuckera i inne małe firmy marzące o produkcji własnych samochodów? Szerszy kontekst tej historii nadaje film Tucker: Konstruktor marzeń (1988) w reżyserii Francisa Forda Coppoli, który nawet posiada dwa przedprodukcyjne Tuckery 48.

Tucker 48 Torpedo z 1948 roku (źródło: Wikimedia)

Media niszczą kogo chcą i kogo nie chcą też

Proces Tuckera, choć finalnie zmierzał donikąd, miał głośną medialną otoczkę, która z dnia na dzień pozbawiała wiarygodności takie firmy jak Tucker czy Playboy. Małym niezależnym fabrykom nadano charakter pralni pieniędzy. Pech chciał, że sprzedaż akcji Playboya rozpoczęła się bardzo krótko po wybuchu skandalu związanego z Tuckerem, a to niestety okazało się gwoździem do trumny. Na fali medialnych doniesień inwestorzy zaczęli odwracać się od trójki marzycieli z Buffalo i 14 kwietnia 1948 roku Plyaboy Motorcar Company musiało oficjalnie ogłosić bankructwo. Lou Horwitz, główny pomysłodawca marki, stracił wszystko, od oszczędności aż po własny dom.

Playboy w wersji kombi, obecnie wszystkie samochody w tej wersji uznaje się za zaginione (źródło: Ed Howard)

Co nam zostało?

W sumie powstało 99 samochodów Playboy – prototyp, 95 samochodów przedprodukcyjnych, wśród nich auto z numerem #95, które było Playboyem w wersji kombi i 3 produkcyjne auta z numerami 100, 101 (pierwsze produkcyjne kombi) oraz numer 102, który nigdy nie został dokończony. Auto jest dziś w posiadaniu Davida Kaplana – wnuka Horwitz’a. Aktualnie na świecie jest 51 samochodów Playboy. Miłośnik marki Ed Howard na swojej stronie Playboy Motorcars dba o to, żeby pamięć o tych samochodach wciąż była żywa! Hugh Hefner nigdy nie miał samochodu Playboy.

Samochodów Playboy z zamkniętym dachem (źródło: Ed Howard)

Artykuł powstał dzięki pomocy i uprzejmości Eda Howarda, pasjonata marki Playboy Motor Corporation oraz w oparciu o artykuł Boba Sblendorio The History of the Playboy Car.